Dawno temu, jeszcze pierwszej wiosny, Tarnina rosła razem ze światem. Splatała się w wieniec nad progiem domu, niczym strażniczka domowego spokoju.
Uzdrawiała i grzała w chwilach słabości — mocą cierpkich, gęstych jagód. Grała wzorem na obrusie, stając się świadkiem każdego rodzinnego święta. Tarnina była niepozorna, ale zawsze blisko. Niewidzialna — ale zawsze wyczuwalna.
Dziś odnajduje własne kształty — rozwija się w talizman, utkany z ciszy i mądrości wieków. Kwitnie Tarnina — i kiełkuje nowa Vita.
Wszystkie wyroby ceramiczne są robione ręcznie przez rzemieślniczki
i rzemieślników
we Lwowie.